wtorek, 12 lutego 2013

Nadrabiamy

Ostatnio wszyscy w tym domu chorują, więc pies chodzi na dość krótkie spacery. Staram się to odrabiać rzucając mu piłeczkę. Nie da się patrzeć na tego psa, kiedy on PISZCZY, żeby coś skoczyć, pobiegać. Dzisiaj porzucałam mu piłeczkę i poćwiczyłam sztuczki, więc miał i ma tak uśmiechniętą mordę, że trudno to sobie wyobrazić.
Luna chyba nadal jest w schronisku. W weekend postaram się tam zajrzeć. Pan "właściciel" Luny powiedział, że ma większe problemy niż pies. Nie rozumiem go. Po co brać psa, a zwłaszcza HASZCZAKA, kiedy nie może się go upilnować, a w KAŻDYM opisie tej rasy jest napisane, że jest niezależny i dość trudny, na dodatek dla osoby mającej czas i energię, żeby się z nim bawić?!
Chomik mi się starzeje. Ma 2 lat i 3 miesiące. Staruszek. Chyba będę wręcz zmuszona kupić po tym chomiku jeszcze jednego, bo okazuje się, że jest to idealny towarzysz dla psa:).
W czwartek walentynki. Mam mieszane uczucia.
Od razu jak wyzdrowieję lecimy na dłuugi spacer do lasu i na pola, na odreagowanie.





Dziękuję za to, że jesteś, kundlu, ZAWSZE♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz